
Johann Wolfgang von Goethe: Cierpienie (!) młodego Wertera
2026-02-14Kultura na słowo: Nie-przynależność

Ludzie coraz częściej okazują,że świetnie radzą sobie z czyjąś nieobecnością. Wręcz chełpią się tym. „Nieobecność uczy, jak głośno potrafi milczeć czyjaś obecność”- powtarzają z bezwiednym patosem w mediach społecznościowych. Tym samym stosują metodę głośnego milczenia, którą wcześniej sami zwalczali. „Tęsknota to most między tym, co było, a tym, czego wciąż pragniemy” - pisze zapłakana internautka. „Najbardziej boli nieobecność tych, którzy wciąż mieszkają w naszych myślach” - wtóruje jej kolejna. „Tęsknota przypomina, że serce pamięta więcej niż czas” - tym razem odezwał się mężczyzna. „Czyjaś nieobecność potrafi wypełnić cały pokój” - dodaje zapewne architekt wnętrza. „Tęsknimy nie za chwilami, lecz za tym, jak przy kimś się czuliśmy” - czy nie jednak ta oto myśl jest esencją? Odbiorcy nie lubią „myślącej” prozy, chcą być prowadzeni, a nie wyręczani. A tak na marginesie „nieobecność” to „nie-przynależność”. I to ona boli najbardziej.
Marta Moldovan-Cywińska
Fot. Pixabay




