
Stefan Dziekoński: W stronę Imaginarium. Gildia wynalazców
2026-09-05
Johnson Francis White: A history of Texas and Texans
2026-09-06Aurel Stoica o najnowszej książce Marty Moldovan-Cywińskiej

„Bezinteresowność nie lubi filozofii” Marty Moldovan-Cywińskiej jest książką filozoficzno-eseistyczną poświęconą problemowi bezinteresowności jako jednej z najbardziej niejednoznacznych form ludzkiego działania. Punktem wyjścia rozważań Autorki jest pytanie o możliwość działania, którego motywacji nie stanowi bezpośrednia korzyść własna, lecz dobro drugiego człowieka. Bezinteresowność została przez Autorkę potraktowana jako forma przekroczenia własnego „ja”, a zarazem jako doświadczenie, którego autentyczność zależy od motywu działania.
Autorka podejmuje tym samym problem relacji między czynem a interesem własnym, wskazując na konflikt pomiędzy spontanicznym odruchem dobra a próbą jego filozoficznego uzasadnienia. To problematyka rzadko podejmowana przez pisarzy współczesnych, dokonujących wyboru między byciem myślicielem a autorem.
Istotnym punktem odniesienia rozważań Autorki pozostaje tu wizja Immanuela Kanta, w której wartość moralna czynu wiąże się z działaniem wynikającym z obowiązku, a nie z oczekiwanej korzyści czy osobistego spełnienia. Obok perspektywy kantowskiej pojawia się tu refleksja inspirowana filozofią Martina Heideggera - ulubionego filozofa Marty Moldovan-Cywińskiej.
Filozofia nie pełni jednak w książce funkcji wyłącznie teoretycznej; staje się narzędziem interpretacji doświadczenia - indywidualnego i zbiorowego zarazem, relacji międzyludzkich oraz sytuacji granicznych, w których Autorka ujawnia podstawowe pytania o odpowiedzialność i jakość ludzkiego istnienia. Tytułowa "bezinteresowność" zostaje przedstawiona jako paradoks. Stąd też "garść" miniaturowych esejów o tematyce pedeutologicznej. Pojawia się więc pytanie, czy literaturoznawca i kulturoznawca może być filozofem w naszych czasach, ale o tym P.T. Czytelnik musi przekonać się sam.
Rozważania Moldovan-Cywińskiej prowadzą również do krytycznej diagnozy współczesności, w której materializm, skoncentrowanie się jedynie na własnych potrzebach oraz oczekiwanie ich natychmiastowego zaspokojenia mogą ograniczać zdolność dostrzegania potrzeb drugiego człowieka. W tym kontekście bezinteresowność jawi się nie tylko jako kategoria etyczna, lecz także jako istotny problem dotyczący wszelkich relacji ( vide: "ukochane" Inner Child!).
Integralną część refleksji Autorki stanowią doświadczenia straty, rozczarowania oraz konfrontacji z przemijaniem. Perspektywę tę uzupełniają odniesienia do filozofii starożytnej oraz do kwestii apatii rozumianej jako próba zachowania wewnętrznej równowagi wobec doświadczeń, na których przebieg nie mamy żadnego wpływu.
"Moje pokolenie nurtu romanistycznego jeszcze czytało Sartre'a nie dla identyfikowania się z jego myślą, lecz dla zrozumienia oraz zaprzeczenia. Słynny egzystencjalista do tragizmu dorobił ideologię autentyczności. Ideologie „dorabiane” są jeszcze silniej obecne w wieku XXI, bo czyż przeinterpretowanie cudzych tekstów w nauce zamiast samodzielność i odwagę myślenia nie jest tego najlepszym przykładem?" - pisze Moldovan-Cywińska.
Osobiste doświadczenie Autorki zostaje skonfrontowane z refleksją filozoficzną, dzięki czemu rozważania nad moralnością są zakorzenione w konkretnych sytuacjach obyczajowych. Szczególne znaczenie ma tu pamięć - zbiorowa oraz indywidualna także jako przestrzeń kształtowania tożsamości:
"Może zacznę wreszcie pisać „ozyn shigyr” - poematy o swoich własnych doświadczeniach na tle portretów postaci oraz wydarzeń, których dotąd nie dokumentowałam. Przywoływanie filozofów dla cierpienia osadzonego w „niemocy kulturowej” jest takim zaczątkiem „ozyn shigyr" , ale w ojczystym języku. Nie zamierzam ani przypodobać się, ani udowadniać, tylko trwać w Sein-zum-Tode, podczas gdy Fatima H. Tka dywany z nici rozwieszonych na Mlecznej Drodze" - tak brzmią znamienne słowa Autorki.
W jej ujęciu takie wartości jak odpowiedzialność czy patriotyzm nie są przedstawiane wyłącznie jako abstrakcyjne pojęcia, lecz jako doświadczenia kształtowane przez codzienność. „Bezinteresowność nie lubi filozofii” stawia też mocna pytanie o granice ludzkiego egoizmu.
Książka łączy zatem namysł filozoficzny z refleksją osobistą i społeczną, tworząc wielowymiarową opowieść o odpowiedzialności, stracie, pamięci oraz relacji człowieka z drugim człowiekiem... lub literackim wyobrażeniem o nim. Jej zasadniczym walorem jest nie tyle formułowanie jednoznacznych odpowiedzi, ile otwieranie przestrzeni do krytycznego namysłu nad własnymi motywacjami i sposobem funkcjonowania w zdehumanizowanym świecie. Polecam "Bezinteresowność" polskiemu Czytelnikowi z nadzieją na przekład na język rumuński!
Aurel Stoica




